Cześć. Wczorajsza środa była całkiem udanym dniem. Byłam z dzieckiem u fryzjera, wizyta zaplanowana od kilku dni. Przy płaceniu czułam się jakoś dziwnie, bo nie dałam napiwku. To nie obowiązek, ale podobno wypada. Gdybym miała wolne środki pewnie bym i dała. Portfel świecił pustkami. Wypłata w piątek, lekko nie ma. Jedzenie bardzo skromne, ale jest. Do picia woda, dla dziecka jest na szczęście jeszcze sok. Wieczorem oglądamy seriale i po dniu. Wydałam pieniądze na fryzjera i na bułki. Czwartek - dzień dzisiejszy zapowiada się podobnie jak poprzedni ubogo.
Jak możecie przeczytać tak zwyczajnie wyglądają moje dni. Rzeczywistość jest taka, że czekam na piątek. Żyję z tygodnia na tydzień. Marzę o drobnych zakupach kosmetycznych, ale wiadomo są inne priorytety. Dajcie znać jak sobie radzicie i czy u was też daje się napiwek u fryzjera?
Do jutra. Dziękuję za komentarze.
Skromny Portfel
czwartek, 30 maja 2019
środa, 29 maja 2019
Pierwszy post
Blog powstał z potrzeby podzielenia się z ludźmi troskami i radościami dnia codziennego. Na początek kilka słów o mnie, a raczej o sytuacji: do dyspozycji miesięcznie mam 3 tysiące złotych.
2400 zł to zarobek, reszta świadczenia, które mi przysługują. Kwotę tą mam na 3 osoby, wypłata jest podzielona na tygodniówki.
Jak każda kobieta lubię dobrze wyglądać i dbać o siebie. Jest to trudne, bo oczywiście na pierwszym planie są opłaty, jedzenie, leki i środki higieniczne. Potrzeby dziecka są priorytetowe.
Często wybieram tanie rzeczy i chcę pokazać, że się da. W wolnym czasie oglądam filmy na YT, czytam książki - z reguły te, które dostałam w prezencie lub wypożyczone.
Lubię makijaż i choć nie mam wysoko półkowych kosmetyków sprawia mi on przyjemność.
Na blogu poczytacie o tym jak mija mi dzień, jakie produkty kupuję, czym się zachwycam i co mnie denerwuje.
Chętnie Was poznam w komentarzach, będzie mi miło jeśli tam się udzielicie.
Do jutra.
2400 zł to zarobek, reszta świadczenia, które mi przysługują. Kwotę tą mam na 3 osoby, wypłata jest podzielona na tygodniówki.
Jak każda kobieta lubię dobrze wyglądać i dbać o siebie. Jest to trudne, bo oczywiście na pierwszym planie są opłaty, jedzenie, leki i środki higieniczne. Potrzeby dziecka są priorytetowe.
Często wybieram tanie rzeczy i chcę pokazać, że się da. W wolnym czasie oglądam filmy na YT, czytam książki - z reguły te, które dostałam w prezencie lub wypożyczone.
Lubię makijaż i choć nie mam wysoko półkowych kosmetyków sprawia mi on przyjemność.
Na blogu poczytacie o tym jak mija mi dzień, jakie produkty kupuję, czym się zachwycam i co mnie denerwuje.
Chętnie Was poznam w komentarzach, będzie mi miło jeśli tam się udzielicie.
Do jutra.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)